2016-10-12

(179) Rainbow Rowell, "Załącznik"


Rainbow Rowell, Załącznik, Wydawnictwo Harper Collins, 413 s.
Grafika pobrana ze strony wydawnictwa, przycięta na potrzeby posta.

Idziemy do szkoły po to, by osiągnąć coś w życiu. Przynajmniej większość z czytających ten tekst pragnie po ukończeniu wymarzonego kierunku, osiągnąć coś w życiu, zaczynając od znalezienia pracy. Jednak co zrobić, gdy otrzymało się dwa dyplomy, wraca się do rodzinnego domu i zamiast iść do przodu, niemal się cofamy? Bohater Załącznika Rainbow Rowell odpowie wam na te pytania.

Lincoln, gdy aplikował na swoje obecne stanowisko pracy, nie miał pojęcia, że pracodawca będzie płacił mu za siedzenie. Chłopak obsługuje program komputerowy, do którego trafiają podejrzane emaile osób pracujących w redakcji. Czyta je, a następnie wysyła upomnienia do danych osób. Jednak do skrzynki z podejrzanymi wiadomościami trafia często korespondencja pomiędzy dwoma koleżankami, a bohater nie potrafi zwrócić dziewczynom uwagi. Z dnia na dzień czeka na to, co napiszą do siebie, bo to dostarcza mu niezwykłej rozrywki i jeszcze czegoś.

Spodobała mi się forma, w jakiej została napisana ta książka. Z jednej strony możemy przeczytać, o czym dyskutują Jennifer oraz Beth, a z drugiej czytelnik śledzi życie głównego bohatera. Obie bohaterki są niezwykle zabawne, a ich życie jest pełne zaskakujących i ciekawych zwrotów akcji.

Im dalej czytelnik zagłębia się w lekturę, tym lepiej poznaje Lincolna. Zdaje mi się, że jest bardzo zagubionym chłopakiem. Z drugiej strony irytował mnie, bo jego zagubienie niemal doprowadzało mnie do złości. Zdziwiłam się, jak biernym i nie mającym w sobie energii człowiekiem można być. Rozumiem, że przeżył rzeczy, o których wolałby zapomnieć, ale uważam, że pozbieranie się to podstawa zdrowego życia.

Czasami miałam wrażenie, że główny bohater zachowuje się jak stalker. Jego zachowanie momentami było dziwaczne, a w prawdziwym życiu na pewno byłby uważany za psychopatę, bo czytanie wiadomości nieskierowanych do niego oraz wyglądanie za pewną dziewczyną trochę dziwnie wygląda w moich oczach.


To jest druga książka Rainbow Rowell, którą miałam okazję przeczytać i która mnie nudziła. Miałam nadzieję, że to będzie ten tytuł po przeczytaniu którego zakocham się w prozie Rowell. Niestety moje nadzieje oraz oczekiwania nie pokryły się z tym, co zastałam. Pomimo wesołości brakowało mi w tej powieści prędkości. Zniechęcenie do świata głównego bohatera odbierało dynamikę wydarzeniom, a mi radość z czytania. Powieść ta jest dobra, ale niestety nie trafi na półkę razem z moimi ulubionymi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz