2016-03-12

(169) Estelle Maskame, "Czy wspomianałem, że Cię potrzebuję?"




Estelle Maskame, Czy wspominałem, że cię potrzebuję?, Wydawnictwo Feeria Young, 360 s.

Mam gęsią skórkę za każdym razem, jak pomyślę o tej historii. Za każdym razem wywołuje we mnie ogromne emocje i polecam ją każdemu, bo jest wstrząsająca. DIMILY to trylogia, która zbiera różne recenzje, ja jedynie mogę zarzucić jej to, że jest zbyt wciągająca, a poszczególne tomy zbyt krótkie!

Minęło sporo czasu, odkąd Eden ostatni raz widziała Tylera, rozmowy telefoniczne czy przez komunikatory internetowe to nie to samo, co konwersacja twarzą w twarz. Została zaproszona do Nowego Jorku na kilka tygodni, by zobaczyć miasto i odetchnąć od towarzystwa mamy oraz innych osób, które towarzyszą jej w Santa Monica. Jednak każda decyzja pociąga za sobą konsekwencje, na które bohaterzy mogą nie być jeszcze przygotowani. Eden nie jest pewna swoich uczuć do chłopaka, który dzięki swojej miłości wywrócił jej świat do góry nogami. Nie ma pojęcia, co poczuje, gdy ujrzy go po tak długiej przerwie. Wszystko może się zmienić w jednej chwili, przez jedno spojrzenie.

Czy wspominałem, że cię potrzebuję? przeczytałam w trzy i pół godziny, co mogę zaliczyć do mojego nowego rekordu. Jednak nie bądźcie zdziwieni, to jest taka historia, od której nie jest łatwo oderwać się. Czyta się jedną stronę za drugą, aż nagle następuje nieoczekiwany koniec, którego nie chcemy. Uwielbiam tą opowieść za to, że miłość pomiędzy Tylerem a Eden jest dosyć nietypowy, ponieważ są przybranym rodzeństwem i z całych sił próbują utrzymać takie stosunki.

Uwielbiam to, jak bohaterowie sami sobie utrudniają życie. Ich ciągłe zmiany decyzji potrafią być denerwujące, ale jednocześnie nadają tempa fabule. Czasami ich zachowania były niedojrzałe i szalenie mnie to denerwowało, ale jakiego innego zachowania można spodziewać się po osobach zakochanych?

Bo miłość to żaden film w żadnym kinie
ani róże ani całusy małe, duże
Ale miłość - kiedy jedno spada w dół,
drugie ciągnie je ku górze

Tak śpiewa wokalista Happysadu, a dwa ostatnie wersy tej zwrotki idealnie oddają ideę miłości Tylera do Eden. Ona ciągnie go ku górze, on chce się dla niej zmienić i chyba zaczyna się w tym powoli gubić.

Czy wspominałem, że cię potrzebuję? to też historia przy której strasznie się popłakałam i znalazłam kilkanaście przepięknych cytatów, które idealnie oddają to, co ja sama czuję. Myślę, że wiele osób pokochało historię Tylera i Eden ze względu na to, że znajdują w nich cząstkę siebie. Jedna z piękniejszych historii o miłości dla nastolatków o nastolatkach, jaką przeczytałam. Długo nie mogłam napisać tego tekstu, a i tak nie oddaje tego, jak bardzo podobał mi się drugi tom trylogii Masakame oraz nadal nie mogę pozbierać myśli.

Z niecierpliwością czekam na kolejną i niestety ostatnią część. Czuję, że może złamać mi serce, a jeśli jesteście przed lekturą Czy wspominałem, że cię potrzebuję? przygotujcie sobie paczkę chusteczek oraz wolny czas, bo od tej książki trudno się oderwać!

Nie mniej jednak, Czy wspominałam, że cię kocham? spodobało mi się bardziej. W tej części nie było swego rodzaju niewinności, jakie towarzyszyło bohaterom podczas pierwszych miesięcy ich znajomości.

Polecam, polecam i jeszcze raz polecam. Ta historia powinna spodobać się prawdopodobnie każdej osobie, która tak jak ja, uwielbia czytać o pierwszej miłości fikcyjnych bohaterów. To opowieść, od której trudno się oderwać i która zostaje w pamięci na długo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz