2015-12-24

(166) Agnieszka Opolska, "Anna May"


Agnieszka Opolska, Anna May, Wydawnictwo Novae Res, 384 s.

Uwielbiam czytać książki, których głównymi bohaterami są zwykli, przeciętni ludzie. Daje to możliwość jeszcze większe utożsamienia się z daną postacią, co potęguje radość oraz niezwykłość lektury. Sytuacje, które ich spotykają są typowe, jak w naszym życiu, ale niekiedy autor postanawia zaszaleć i wprowadzić trochę zamętu. Wtedy ta przeciętna opowieść zmienia się w zaskakującą oraz pełną wrażeń lekturę, od której nie da się oderwać, a także daje nadzieję na odmianę życia, bo przecież skoro tyle niesamowitego spotkało bohaterów, to i nas też może.

Anna jest piękną młodą kobietą, która ma za sobą trudne życie. Teraz studiuje na uniwersytecie i pragnie zapomnieć o demonach, które ją dręczyły. To nie takie łatwe, szczególnie, gdy pieniądze na koncie w banku znikają w zastraszającym tempie. Bohaterka musi zrobić coś, żeby nie wpaść w jeszcze większe kłopoty. Dzięki swojej urodzie czasami dorabia jako modelka, tak też znowu musiała wykorzystać swoje atuty i trafia do pracowni malarskiej pewnego człowieka. Jednak to nie wszystko, bo pomiędzy nią, a przystojnym wykładowcą nawiązuje się pewna nić porozumienia. Co wyniknie z takich zbiegów okoliczności?

Anna od momentu przybycia do Polski mogłaby wieść spokojne życie, jednak wtedy nie byłoby, o czym napisać interesującej książki. Autorka postanowiła postawić swoją bohaterkę przed szeregiem wyzwań oraz spotkań z wieloma interesującymi postaciami. Każda z nich ma jakiś wpływ na dalszy rozwój wydarzeń oraz na życie Anny. Dzięki nim bohaterka zaczyna się otwierać oraz zmienia się.

Podczas czytania miałam wrażenie, jakbym trzymała w ręce pamiętnik. Wydarzania są opowiadane przez główną bohaterkę oraz przeplatane są jej przemyśleniami. Dodatkowo, cała fabuła została zamknięta w ściśle określonych dniach, więc taki podział tylko potęguje wrażenia czytania czyjegoś pamiętnika. Czasami dziwnie się czułam, bo nieładnie jest wkraczać do czyjegoś świata bez jego zgody.

Opowieść napisana jest przystępnym językiem, ze zrozumieniem, którego nikt nie powinien mieć problemu. Moim zdaniem, Anna May to świetna książka na zimowy wieczór lub dwa. Ze względu na wciągającą fabułę, czyta się ją szybko oraz bez problemu. To świetne rozwiązane na nudny wieczór, bo po przeczytaniu paru rozdziałów już taki nie będzie. Anna poszukuje szczęścia oraz spokoju, podobnie jak większość z nas, więc może to dobra okazja by zaznajomić się z jej historią oraz poznać gdzieś ukryty sekret?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz