2015-11-01

(161) Michelle Falkoff, "Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz" (PRZEDPREMIEROWO)




Michelle Falkoff, Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz, Wydawnictwo Feeria, 264 s.
Książka do kupienia tutaj.
 
Każda śmierć równa się wielką stratą dla czyjejś rodziny, o ile umiera starsza osoba wiemy, że po prostu nadszedł jej czas. Gdy umiera młoda osoba, nastolatek zastanawiamy się, dlaczego ta osoba musiała odejść, przecież była taka młoda i miała całe życie przed sobą. Umieramy z różnych powodów – starości, przez chorobę, nadmiaru kłopotów czy innych czynników. Śmierć to nie jest łatwy temat, ale coraz częściej poruszany w literaturze.

Wyobraźcie sobie, że rano, po imprezie, przychodzicie przeprosić swojego najlepszego przyjaciela, a gdy chcecie go obudzić, nic go nie rusza. W końcu dociera do was widok pustego pudełka po środkach nasennych oraz pusta butelka wódki. Szokujący wniosek nasuwa się sam, a wasze życie przestaje być takie samo, jakie było. Sam, bohater Playlist for the Dead, doświadczył tego, o czym wspomniałam wcześniej. Jego najlepszy przyjaciel zostawił po sobie tylko playlistę oraz nasuwające się pytania, na które główna postać chce znaleźć odpowiedź.

Sam oraz Hayden mieli tylko siebie, z nikim innym nie potrafili się dogadać. Łączyło ich wiele, a różniło jeszcze więcej tajemnic. Przyjaźnili się od dawna, chociaż pochodzili z różnych rodzin. Jednak Hayden swobodniej czuł się w domu Sama niż w swoim. Na swoje nieszczęście byli prześladowani przez trzech chłopaków, którzy za każdym razem próbowali uprzykrzyć im życie. Czas, w którym dorastali nie należał do najlepszych w ich życiu. Jednak mieli siebie i to się liczyło. Gdy Hayden umiera, Sam popada w odrętwienie. Nie może spać, ani znaleźć sobie miejsca. Denerwują go ludzie, którzy twierdzą, że smutno im z powodu śmierci przyjaciela, chociaż tak naprawdę niewiele ich to interesuje. Bohater poznaje pewną piękną dziewczynę, która w pewien sposób pomaga mu uporać się ze stratą oraz wyciąga go do ludzi. Chłopak zaczyna się zmieniać. Wszystkie okoliczności, które zaczynają pojawiać się w jego życiu prowadzą do jednego – odkrycia wielu tajemnic, o których wcześniej nie miał pojęcia.

Moim zdaniem, Playlist for the Dead to trudna powieść. Nie ze względu na język, ale przez fabułę. Nie jest to wesoła historia, ale opowieść z naprawdę ważnym przekazem. Porusza, uczy, ale również wciąga. Tajemnice, które skrywają w sobie bohaterowie są na tyle intrygujące, że gdy zacznie się czytać to czytelnik nie ma ochoty kończyć. Autorka zachęca Sama do metamorfozy. Zauważamy jego przemianę na kartach powieści, nic nie następuje od razu, więc proces ten nie jest natychmiastowo widoczny. Dodatkowo, porusza tematy, o których niechętnie mówimy, na przykład prześladowanie oraz znęcanie psychiczne. To, jak idealne wyobrażenia rodziców względem dzieci mogą zniszczyć w nich wszelkie ludzkie uczucia. Pieniądze to nie wszystko, bo tak naprawdę liczy się miłość oraz troska rodziców względem swoich pociech. Niestety, nie każdy z bohaterów to zrozumiał.

Sądzę, że Playlist for the Dead spodoba się każdemu. Jednak nie nastawiajcie się na lekką opowieść. Moim zdaniem, jest to powieść z przekazem. Wciąga, szokuje, wzrusza, a czasami rozbawia. Nie jest to nudna historia pełna wzniosłych zdań o przyjaźni oraz śmierci, które odgrywają główną rolę. Świetnym pomysłem okazało się opatrzenie każdego rozdziału piosenkami, które idealnie wpasowują się w klimat książki. Ze swojej strony bardzo polecam. Warto!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz