2015-01-24

#122 Agnieszka Lingas-Łoniewska - "Szukaj mnie wsród lawendy: Zofia" (PRZEDPREMIEROWO)

Agnieszka Lingas-Łoniewska, Szukaj mnie wsród lawendy: Zofia, Wydawnictwo Novae Res, 225 s.

Kiedy pani Agnieszka Lingas-Łoniewska opublikuje datę premiery swojej najnowszej powieści czuję się jak małe dziecko czekające na ujrzenie pierwszej gwiazdki na niebie, bo dzięki temu wie, że wkrótce pod choinką znajdzie wymarzone prezenty, które przyniesie święty Mikołaj. Ten czas oczekiwania jest dla mnie nieprawdopodobnie straszny, można porównać go do tortur, bo jak wiadomo czekanie jest zawsze najgorsze. Jednak, gdy już trzymam swój przedpremierowy egzemplarz, bo czeka mnie napisanie recenzji, moja radość nie ma granic. Poza tym czuję swoistą dumę i jakby wyższość nad innymi miłośnikami prozy pani Łoniewskiej, ponieważ jestem jedną z tych osób, które mają przyjemność przeczytać historię spod jej pióra na długo przed innymi. Trochę to egoistyczne i niemiłe, ale co zrobię? To są uroki mojego życia, które w takich chwilach uwielbiam najbardziej!

Szukaj mnie wśród lawendy to trylogia opisująca historię trzech sióstr Skotnickich, w każdym tomie autorka przedstawia czytelnikom dokładną sylwetkę, przygody i rozterki miłosne każdej z nich. W pierwszej części miałam przyjemność poznać Zuzannę, dla której poza pracą nie istniało nic więcej. Na szczęście kobieta w porę się ogarnęła i znalazła miłość swojego życia.

W drugiej części czytelnik ma przyjemność poznać przemiłą, dobrą i uroczą Zofię. Kolejna ze sióstr ma już dwójkę dzieci oraz męża, dla którego praca jest jedynym światem. Bohaterka zmaga się z wieloma emocjami, zarówno tymi pozytywnymi a także negatywnymi. Czuje, że wraz z Adamem oddalają się od siebie i chciałaby to naprawić, ale w jej życiu pojawia się pewna postać z przeszłości. Maks Krall zawsze dostaje to, czego chce, ale czy na pewno uda mu się to z Zofią? Na pytanie jak potoczą się losy tej dobrodusznej kobiety oraz co słychać u pozostałych sióstr będziecie mieli okazję znaleźć odpowiedź w drugim tomie trylogii Szukaj mnie wśród lawendy: Zofia.

Dla mnie wszystkie książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej są wspaniałe, ale niektóre podobają mi się bardziej od innych, to chyba zrozumiałe. I mam wrażenie, ba, jestem tego pewna, że część poświęcona Zofii podobała mi się bardziej niż ta o Zuzannie.

Autorka postanowiła poruszyć dość trudny temat, o którym chyba większość kobiet mówi niechętnie i woli udawać, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, a mianowicie, gdy dwie na pozór związane ze sobą osoby, bo przecież są małżeństwem, wcale nie są już sobie takie bliskie. Nie mam zbytniego doświadczenia na tym polu, bo męża nie mam, ale wydaje mi się, że to jest strasznie smutne i może prowadzić do nieciekawych stanów emocjonalnych. Najgorsza jest rutyna i przyzwyczajenie się do siebie, a w końcu mijanie oraz to, że ta druga osoba tego nie dostrzega. Zofia jest nieszczęśliwa w swoim związku, ale na szczęście ma rodzinę, która zawsze jej pomoże. Bohaterka obawia się zakończyć rozdział w swoim życiu i zacząć kolejny, bo stabilizacja, którą osiągnęła jest bardzo kusząca.

Ponadto, aby lektura nie okazała się zbyt nudna, przewidywalna i doszczętnie słodka autorka zaserwowała czytelnikom dość poważną intrygę, dzięki której Zofia, a potem czytelnik dowie się tak bardzo zaskakujących rzeczy o życiu bohaterów. Ze zdziwienia musiałam odłożyć książkę i chwilę odczekać by uspokoić emocje!

Najgorsze w tej książce jest to, że jest zbyt krótka. Pochłonęłam ją w zaledwie kilka godzin, a potem nie mogłam wyjść z podziwu dla świetnego stylu, doskonale obmyślonej fabuły oraz ciekawych postaci i ich problemów. Czekanie na kolejny i ostatni tom z pewnością będzie jeszcze większą torturą. Podziwiam panią Agnieszkę za to, że tak świetnie manipuluje postaciami, które sama stworzyła. To wielki dar, który nie może się zmarnować, dlatego proszę i błagam o więcej tak genialnych opowieści!

Zapoznanie z cyklem polecam od pierwszego tomu, a tych, którzy już go przeczytali serdecznie zapraszam do kontynuowania go z Zofią i czekania na Gabrielę, bo zapowiada się naprawdę ciekawa i obiecująca trylogia obyczajowa!


Polecam!

Pod tym linkiem znajdziecie zdjęcia, dzięki którym jeszcze dokładnie będziecie mogli zobrazować sobie miejsca, które odwiedzali bohaterowie. 

Opinia napisana na potrzeby akcji
we współpracy z Wydawcą.

Opinia dostępna także na:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz