2015-01-17

#119 Bolesław Prus - "Emancypantki"

Bolesław Prus, Emancypantki, Wydawnictwo MG, 912 s., 6/6, źródło okładki


Rodzima literatura jest mi bardziej obca niż zagraniczna. Nie będę ukrywać, że częściej sięgam po powieści autorów, którzy nie piszą w naszym ojczystym języku, ale na swoje usprawiedliwienie mogę dodać, że staram się to zmienić i między innymi, dlatego biorę udział w akcji Polacy nie gęsi i swoich autorów mają. Przyznam się Wam też do tego, że nie lubię czytać lektur szkolnych. Dla mnie to prawdziwa męka, gdy mam ograniczony czas na przeczytanie czegoś i muszę zapamiętać jak najwięcej z danego utworu, bo czeka mnie praca klasowa czy kartkówka z treści. To jak najgors
zego rodzaju tortury, ale gdy mam okazję przeczytać coś z własnej woli, co mogłoby być lekturą nie widzę w tym nic okropnego. Ba! Nawet sprawia mi to wielką frajdę i przyjemność.

Emancypantki to dwutomowa powieść znakomitego polskiego pisarza Bolesława Prusa, o którym pewnie większość z Was słyszała, a nawet miała możliwość przeczytania kilku utworów spod jego pióra. Uwielbiam tego człowieka za to, że pisał językiem zrozumiałym dla współczesnej, przeciętnej uczennicy. Męczą mnie lektury, podczas czytania których muszę co chwilę zaglądać do przypisów, bo nie rozumiem znaczenia większości słów.

Podczas lektury Emancypantek czytelnik ma możliwość poznania całej plejady kobiet, które żyły w czasach współczesnych autorowi. Główną bohaterką jest Magdalena Brzeska. Kobieta  pracuje na pensji pani Latter, z kolei ta przedstawia osobę, która walczy o swój los i byt. Można powiedzieć, że to idealna powieść o kobietach dla kobiet, które poszukują mądrej opowieści o tym, jak żyć w czasach, gdy to mężczyźni mają nad wszystkim kontrolę. Według mnie nadal tak jest, a Emancypantki może nie idealnie, ale choć w minimalnym stopniu opisują naszą rzeczywistość, która Prusowi jest obca.

Według mnie, Emancypantki to naprawdę genialna powieść Bolesława Prusa. Lalka nie spodobała mi się i sądzę, że książka, o której dzisiaj Wam opowiadam jest o stokroć lepsza oraz ciekawsza. Nie opowiada o całym społeczeństwie, ale za to przedstawia kobiety, które powoli zaczęły wyrywać się spod całkowitej władzy mężczyzn. To naprawdę interesujące oraz inspirujące do być może zmian w życiu, a jeśli nie, to zaliczyć można Emancypantki do ponadczasowej literatury, która wciąga czytelnika.

W pierwszym momencie ilość stron trochę mnie przerażała, ale nie żałuję ani minuty spędzonej nad lekturą tejże powieści. Dla mnie jest niesamowitą lekturą, znacznie lepszą od Lalki, Kamizelki czy Katarynki, bo tylko z tymi tytułami miałam do czynienia.

Uważam, że warto sięgać po takie ponadczasowe powieści. Nie dość, że czytelnik ma możliwość poznać kulturę życia swoich przodków to i zainspirować się, a przy okazji spełnić obywatelski uczynek i zaznajomić się z rodzimą literaturą.


Ze swojej strony bardzo polecam!

Za możliwość lektury dziękuję Wydawcy!
Opinia dostępna także na:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz