2014-12-14

#116 Krystyna Mirek - "Podarunek"

Krystyna Mirek, Podarunek, Wydawnictwo Filia, 380 s., 5/6

Choinka, lampki, urocze ozdoby w kształcie mikołajów czy bałwanków i śnieg – to wystarczy by zrobić klimat. Klimat oczywiście świąt, bo to prawdopodobnie najbardziej magiczny oraz niezwykły okres w roku. W tym czasie wiele rzeczy ma możliwość się spełnić, ludzie inaczej zachowują się, są bardziej dla siebie mili, jedzenie przepyszne, a mój chłopak powiedziałby, że jest najlepsza atmosfera do grania. Każdy woli spędzać święta na inny, swój sposób.

Marta nie jest zadowolona ze swojego życia. Czuje, że coraz bardziej oddalają się od siebie z mężem, dzieci nie są już takie urocze jak kiedyś, nikt jej nie docenia, a na dodatek ma okropną teściową, która potrafi tylko ją krytykować. Nie miała łatwego dzieciństwa, dlatego chciała stworzyć swoim pociechom prawdziwy dom, niestety nie za bardzo się jej to udało. Pewnego dnia wychodzi na balkon i wysyła do losu prośbę, która zmieni jej życie.
Kaja to postać z tej grupy, za którymi nie przepadam. Uwielbia wydawać pieniądze, których nie ma na drogie, luksusowe rzeczy. Ciągle popada w długi i kłopoty, nie potrafi zapanować nad swoją chorobą. Na dodatek niczym się nie przejmuje i według mnie jest trochę ograniczona myślowo.

Dwiema głównymi bohaterkami powieści Krystyny Mirek są Marta i Kaja. Autorka głównie skupiła się na nich, dzięki czemu czytelnik ma możliwość poznać całą masę różnych postaci, które zachowują się bardzo ludzko. Czasami mam wrażenie, że w takich typu książkach autorzy wyolbrzymiają niektóre cechy swoich bohaterów myśląc, że to świetny zabieg, a niestety okazuje się inaczej. Postacie są bardzo sztuczne, na szczęście w Podarunku tego nie znajdziecie! To naprawdę „życiowa” powieść, myślę, że prawie każda, jak nie wszystkie, sytuacje mogłyby mieć swoje miejsce w rzeczywistości.

Spodobało mi się to, że mogłam uczestniczyć w dorastaniu Marty, nie fizycznym, a psychicznym. Kobieta doszła do pewnych wniosków, a co za tym poszło dokonała pewnych decyzji, które miały zmienić jej dotychczasowe życie. Chciała być doceniania, kochana, pragnęła by ktoś wreszcie ją wysłuchał i może pomógł. To bardzo wrażliwa osoba, którą najchętniej bym przytuliła. Tak bardzo było mi smutno czytając o jej problemach i marzeniach, których nie potrafiła spełnić.

Zaciekawiła mnie też postać Eleonory, czyli teściowej Marty. Specyficzna to bohaterka, ma swoje przyzwyczajenia, tradycje, które stara się podtrzymywać, przy tym bardzo krytykuje żonę swojego jedynego syna. Ona również się zmienia, to bardzo inspirujące wydarzenie, gdyż obserwowanie metamorfozy bohaterów jakoś zawsze na mnie wpływa.

Co mogę jeszcze napisać, Podarunek to powieść, którą warto przeczytać. Jest ciepła, zaskakująca, inspirująca oraz wciągająca. Krystyna Mirek w świetny, lekki, niebanalny sposób wprowadza czytelnika w swój świat i nie pozwala mu się z niego wyrwać. Książkę przeczytałam w kilka godzin, bo zwroty akcji momentami były tak zaskakujące, że nie potrafiłam się oderwać. Poczułam magię płynącą ze słów, którymi pani Mirek stworzyła historię Marty, jej rodziny, koleżanek z pracy. Postacie są trójwymiarowe, rzeczywiste, a nie płaskie.

Podarunek to idealny prezent dla osób, które nie czują magii świąt. To wyjątkowa opowieść, którą warto przeczytać. Idealna na chłodne, zimowe wieczory. Nie mogę znaleźć odpowiednich słów, bo tak bardzo mi się spodobała, że moja ekscytacja sięgnęła takich wyżyn iż nie potrafię znaleźć odpowiednich słów by ją opisać.


Za możliwość poznania twórczości pani Krystyny Mirek dziękuję akcji Polacy nie gęsi i swoich autorów mają oraz Wydawcy!

Opinia dostępna także na:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz