2014-05-10

#83 Dee Shulman - "Gorączka 1"

źródło
Autorka: Dee Shulman
Tytuł: Gorączka 1
Liczba stron: 432
Ocena: 2/6

Motyw podróży w czasie polubiłam odkąd przeczytałam pierwszy tom przygód Gwen i Gideona z Trylogii Czasu autorstwa Kerstin Gier. Autorka zaczarowała mnie tym, co znajduje się w jej wyobraźni a pomysł na historię, którą zaprezentowała okazał się niemałym sukcesem. Od tamtej pory, niestety, nie trafiłam na podobną opowieść. Miałam nadzieję, że Gorączka Dee Shulman okaże się powieścią w podobnym stylu jak ta Kerstin Gier. Ba, byłam przygotowana nawet na coś znacznie lepszego.

Teraz, po lekturze wiem jak bardzo się pomyliłam.

Dzisiaj nietypowo zacznę od damskiej części bohaterów. W przypadku tej powieści główną żeńską rolę gra Ewa. Siedemnastolatka, która czuje, że nigdzie nie pasuje. Właśnie wydalono ją z drugiej szkoły, co oczywiście nie spodobało się jej mamie oraz ojczymowi. Bohaterkę nudzą typowe lekcje oraz nie czuje potrzeby nawiązywania jakichkolwiek znajomości. Nie można zarzucić jej braku inteligencji, ba, ma nawet jej aż nadto. Po przykrym wydarzeniu związanym z obecną uczelnią Ewa postanawia poszukać czegoś innego. Głównie pracy, ale dochodzi do wniosku, że z jej wykształceniem nie przyjmą jej na wymarzone stanowisko.  Podczas poszukiwań w Internecie natknęła się na interesującą ofertę St Magdalene’s w Londynie. Szkoły, w której będzie mogła wykazać się swoimi umiejętnościami. Po dostaniu się, postanowiła się przeprowadzić do internatu by odciąć się od rodziny, z którą nie miała zbyt dobrych kontaktów.

Głównym męskim charakterem jest Sethos – gladiator zamieszkujący Londinium. Jest jednym z lepszych zawodników, nieustraszony, silny a dodatkowo niezwyciężony. Potrafi przewidzieć każdy krok swojego przeciwnika. Nie mogę przecież zapomnieć o jego wizualnej stronie, bowiem Seth jak na gladiatora był bardzo urodziwy. Jego urodę bardzo doceniały głównie kobiety, jednak on nie był zainteresowany odwzajemnianiem tej fascynacji. Aż do momentu, gdy poznaj ciemnowłosą Liwię, która skradła jego serce.

W całej tej historii główną myślą i ideą jest choroba, która zaatakowała wyżej wymienione postacie. Jej objawami są gorączka, mdłości, ból głowy oraz słabość. Można by stwierdzić, że to pospolita grypa, jednak prawda jest o wiele gorsza. Gdy bohaterowie wracają do zdrowia (oraz świata bardziej żywych) starają się dowiedzieć jakiego rodzaju wirus spowodował ich dyspozycję. Dlatego w pewien sposób Seth przenosi się do współczesności i spotyka Ewę. Po utracie ukochanej poznaje osobę bardzo podobną do niej, ale w całkiem innej rzeczywistości…

Opowieść pani Shulman jest oczywiście pełna innych postaci. Sięgając po tą lekturę będziecie mieli okazję poznać dziwną Ruby, która początkowo jest oddaną przyjaciółką Ewy. Do czasu, gdy jej chłopak czuje dziwne przyciąganie do głównej bohaterki i zaczyna jej to okazywać. Nie pozwala sobie nic wytłumaczyć i wierzy tylko w to, co widziała. Oprócz tej irytującej osoby autorka zdecydowała się wykreować Astrid i jej zespół. To zdecydowanie plus w tym okropnym doborze postaci. Natomiast ze strony Setha możecie poznać Matthiasa. Niby jest oddanym przyjacielem, ale w pewnym momencie zaczęłam czuć od niego wielkie pokłady zazdrości względem Setha. Nie mogę nie wspomnieć o cudownie tajemniczym i intrygującym Zackarym, który chyba ratuje sytuację i jest najlepszym charakterem w całej tej powieści.

Pewnie się już domyśleliście, iż dobór bohaterów nie spodobał mi się za bardzo. Większość z nich była dla mnie dziwnie sztuczna oraz emanowali nieprzyjemnymi emocjami. Niektóre problemy, które stworzyła autorka na potrzeby swojej książki wydawały mi się bezsensowne. Kolejną rzeczą, która stanowczo nie przypadła mi do gustu to to, że przez prawie większość opowieści (czyli jakieś dwie księgi, bo to właśnie na nie książka jest podzielona) nic się nie działo. Bohaterów głównie męczyła tytułowa gorączka oraz problemy dnia codziennego (odtrącanie zalotów, treningi, nauka, itp.). Po dwustu stronach męki musiałam odpocząć, bo już długo nie miałam okazji czytać równie nużącej lektury.

Sięgając po Gorączkę miałam nadzieję na wciągającą w wir wydarzeń fabułę oraz interesujących bohaterów, którzy nie irytowaliby mnie swoim zachowaniem. O ile nie mogę przyczepić się do Ewy i Setha tak w przypadku niektórych pozostałych postaci muszę powiedzieć o mojej niechęci.


Pomysł na książkę autorka miała, moim zdaniem, genialny. Natomiast, w moim odczuciu,  zawiodło wykonanie. Rozumiem, że te dwie księgi miały rozbudzić ciekawość czytelnika by mógł cieszyć się dwuznacznym zakończeniem, jednak w tym przypadku nie mogę o tym powiedzieć. Czytanie tej powieści poniekąd byłą męką oraz torem z przeszkodami. Po kontynuację Gorączki raczej nie sięgnę, negatywne wrażenia wyniesione z lektury pierwszego tomu skutecznie mi to odradzają. 

9 komentarzy:

  1. Przygody G&G czytałam, podobały mi się, ale najbardziej tom 1, potem już tak jakoś nijak :) Szkoda, że Gorączka nie spełniła Twoich oczekiwań :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj zgadzam się, kiepska książka. Kontynuacja równie nieudana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm...to nie dla mnie książka, choć okładka świetna ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, mam ją na półce i widzę, że jeszcze długo poczeka na swoją kolej. Rzeczywiście, pomysł wydaje się świetny, ale jeśli wykonanie zawodzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam podobne opinie, a to znaczy, że nie warto... Szkoda, bo okładka mnie taaaak przyciąga :O

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ochotę, ale to już któraś negatywna opinia z rzędu którą czytam... a zapowiadało się tak fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam i nudziłam się wielokrotnie.
    Rozczarowało mnie, że bohaterowie poznali się dopiero pod koniec książki.
    Tak jak ty spodziewałam się czegoś, czego nie będę w stanie zapomnieć.
    Rozczarowałam się.

    recenzje-ksiazek-i-wiecej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwsza część jest kiepska, ale w drugiej akcja się rozkręciłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygrałam ją kiedyś w konkursie, ale jeszcze nie przeczytałam - jak widzę, dobrze, że mi się nie spieszy.

    OdpowiedzUsuń