2014-02-24

#69 Shirin Kader - "Zaklinacz słów"

źródło

Autorka: Shirin Kader
Tytuł: Zaklinacz słów
Ilość stron: 320
Ocena: 5/6
Forma: książka

Najbardziej powszechnie używaną rzeczą na świecie są prawdopodobnie słowa. W końcu za ich pomocą możemy porozumieć się z innymi osobami. Moim zdaniem to dosyć żywa istota, o ile można tak powiedzieć. Język cały czas ewoluuje, jest poddawany przeróżnym zabiegom a wszystko tylko dla tego, aby wpasował się do teraźniejszości. Ile razy na zajęciach języka polskiego trzeba się skupić i przeczytać przypis co znaczy dane słowo, które teraz jest archaizmem.

Słowa mają moc, można by powiedzieć, że to swego rodzaju magia, której nie da się okiełznać. W bajkową krainę potęgi słów zaprasza czytelnika Shirin Kader w swojej debiutanckiej powieści Zaklinacz słów.

Nina już od najmłodszych lat jest inna. Nie interesują ją zwykłe i powszechne elementy życia, zawsze woli coś innego. Pewnego dnia okazuje się, że jej podanie zostało pozytywnie rozpatrzone i wyjeżdża na studia do Londynu by na The School of Oriental and African Studies odbyć studia z zakresu literatury arabskiej. Bohaterka jeszcze nie wie jak bardzo ta podróż zmieni jej życie.

Do El Khima, kawiarni, w której pracuje pewnego dnia miał odbyć się występ bajarza. Kobieta była zafascynowana mężczyzną od samego początku. Najpierw nieprawdopodobnie tajemniczym osobniku płci męskiej o pięknym, subtelnym i cudownym głosie, a potem...
Nina dzięki pomocy swojego szefa odnajduje dom, w którym mieszka ów bajarz i w tym momencie jej życie odmienia się już na zawsze.

Dzięki tej znajomości odnajduje swoją wielką miłość – Gabriela, czyli tajemniczego bajarza. Zabiera on swoją wybrankę w krainę wielkich opowieści, za ich pomocą oboje przenoszą się z Londynu i Paryża do Maroka, Egiptu, Jordanii i Indii. Dla mnie to była niesamowita podróż. Normalnie nie mogę wybrać się w tak odległe dla mnie miejsc, a tu dzięki jednej historii mogłam odwiedzić tyle miast, poznać wielu ludzi i przeżyć tak wiele.

Autorka, moim zdaniem, świetnie wykreowała postacie. Chociaż nie zawsze podobało mi się zachowanie Niny. Według mojego uznania była zbyt delikatna i uczuciowa, a ja niestety nie należę do fanów takowych postaci. Czasami czułam się jakby brakowało mi emocji, które pani Kader chce przekazać przez swoją powieść. Tak, mam wrażenie, że czegoś ciągle mi brakuje.

Opowieść jest napisana dosyć niestandardowo. Gabriel pragnął, aby Nina o nim napisała i właśnie jest to takie mniej niż więcej sprawozdanie, w którym bohaterka pisze wprost do Gabriela. Dzięki temu zabiegowi miałam czasami dziwne wrażenie, że ona mówi to do mnie, a nie do niego.

Zaklinacz słów to bardzo delikatna, subtelna, pełna uczuć i wydarzeń książka. Decydując się na nią musicie uzbroić się w cierpliwość, nie od razu wczułam się w akcję i trochę czasu mi to zajęło. Jednakże jestem pod ogromnym wrażeniem opowieści, które „odnajdował” Gabriel. Autorka świetnie wplotła we wszystkie te elementy miłość, którą czytelnik czuje już przez okładkę, która swoją drogą od pierwszej chwili zachęca do zapoznania się z treścią.


Spędziłam przy Zaklinaczu słów całkiem sporo niesamowitych chwil, czego Wam życzę.

Za egzemplarz dziękuję organizatorom akcji:

6 komentarzy:

  1. Nie słyszałam jeszcze o takiej fabule, brzmi ciekawie :) Piękna okładka, coś ostatnio często na takie trafiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się nie podobała, ale cieszę się, że Tobie się przyjemnie czytało :)
    Okładką dalej się będę zachwycać - jest cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę mam już za sobą ;) Mam niekiedy podobne odczucia jak i Ty..ale co do recenzji to więcej nie zdradzę (jeszcze :P) :)
    Zapraszam do siebie w wolnej chwilce :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej książce i pomimo recenzji, raczej nie sięgnę :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka jest przegenialna, zachwyciła mnie na "Polacy nie gęsi..." - obserwuję, czasem powalę w klawiaturę i się udzielę.
    Niestety po książkę nie sięgnę, nie kręcą mnie klimaty arabskie ;/

    OdpowiedzUsuń