2013-12-10

#59 EVERYDAY MAGAZINE: "Kuchnia - magazyn dla smakoszy" 12/2013

źródło

Redaktor naczelna: Anna Wrońska
Tytuł: Kuchnia - magazyn dla smakoszy
Numer: 12/2013
Cena: 8,99 / 11,99 z dodatkiem
Ocena: 6/6


Kuchnia to chyba jeden z tych gazet, po którą lubię po prostu sięgać. Niezbyt wygórowana cena połączona z wspaniałymi treściami dają mi to, co lubię. Nienawidzę magazynów przesyconych reklamami i długimi artykułami, które zamiast zachęcać do czytania - nudzą. Może nie każdy tekst, który publikowanych jest na łamach Kuchni wprawia mnie w osłupienie i zaciekawienie, ale większość ich tak. Te, nie interesujące mnie omijam i nie jest mi żal tego, że czegoś nie przeczytałam.




Pewnie zauważyliście, że rok 2013 powoli dobiega końca, nie mogę w to uwierzyć. Niedawno zaczął się mój drugi rok w szkole gastronomicznej, przyszła jesień a potem zima. Niedługo święta Bożego Narodzenia - siadamy wówczas z rodziną czy najbliższymi osobami przy jednym, wspólnym stole i cieszymy się zajadając smakołykami przygotowanymi wcześniej przy akompaniamencie światełek choinkowych. Nie każdy przepada za tym świętem - no cóż nie można zmusić nikogo do lubienia czy świętowania czegoś.


Gdy nadchodzi ten szczególny czas w sklepach zaczyna się istny szał, wszędzie widać, że święta tuż tuż. Twórcy Kuchni również zadbali pod tym względem swoich czytelników serwując im magazyn pełen ciekawych artykułów, przepisów i ciekawostek na tematy świąteczne i około świąteczne, pasujące do prawie każdej pory roku, zależnie od upodobań.


Jak zwykle na wstępie czytelnik może zapoznać się z przemyśleniami redaktor naczelnej - Anny Wrońskiej na przeróżne tematy, które zawsze adekwatnie wpisują się w główny temat numeru. Tym razem opowiada ona o zwyczajach świątecznym swoich i znajomych, jak to podzielone jest społeczeństwo i jak różne mamy upodobania co do spędzania czasu wolnego.


Na dzień dobry znajdziecie dwa ciekawe przepisy, z których możecie przygotować smaczne smakołyki oraz … prezenty, jeśli nie macie pomysłu czym ciekawym obdarować rasowego łasucha. Obie receptury przygotowała Beata Lipov.


Następnie jest spis treści a także kalendarium, w tym wypadku, na grudzień 2013. Uwielbiam go przeglądać i zawsze z szaleńczą nutką wypatruję czy czasami nie dzieje się coś ciekawego w mojej okolicy (najlepiej trójmiasta).


Ze spisu treści wynika, że następna część jest poświęcona podróżom i to jest to, co w tym magazynie uwielbiam. Zawsze, ale to zawsze (odkąd kupuję) czytam właśnie ten dział. Inspiruje mnie ii pozwala wędrować razem z autorami tekstu. Oczywiście podróże te w większym lub mniejszym stopniu odwołują się do jedzenia. Znajdziecie tutaj mnóstwo pięknych zdjęć oraz ciekawych informacji. W tym numerze możemy poczytać o trzech Niemieckich miastach, w których odbywają się (hmm… jakie słowo byłoby odpowiednie) targi.


Niby tylko 90 stron, ale ile ciekawych rzeczy można znaleźć. Mamy zimę (chociaż teoretycznie jesień), więc autorzy zaprezentowali na łamach magazynu przepisy ściśle związane z klimatem świątecznym oraz sezonowym.


Oprócz podróży najbardziej zainteresował mnie felieton Ewy Dobek dotyczący Kuchni Pięciu Przemian. Nie po raz pierwszy słyszę taki termin, ale w końcu dowiedziałam się na czym to polega i szczerze zaciekawił mnie taki sposób odżywiania. Muszę koniecznie zgłębić wiedzę na ten temat.


Jeśli weźmiecie ten magazyn do ręki to koniecznie przerzućcie na stronę, gdzie panowie Pióro i Bieńczyk rozmawiają. Często ich dialog powoduje u mnie uśmiech. Panowie często się sprzeczają a na dodatek rozmowa jest prowadzona w lekki i ciekawy sposób. Zawsze jestem ciekawa co wyniknie z tej dyskusji.


Ci, którzy lubią alkohol również znajdą coś dla siebie - w tym numerze znajdziecie aż trzy artykuły na ten temat.


Sądzę, że opisywanie całej gazety do końca jest nudne i trochę bez sensu, dlatego w tym momencie się zatrzymam i z całego serca polecę Wam szczególnie ten numer. To jeden z moich ulubionych, odkąd zaczęłam go w miarę regularnie kupować. W środku znajdziecie również dodatek w postaci książeczki partnerowanej przez Lidl poświęconej wypiekom bożonarodzeniowym. Moja mama już widziała kilka i myślę, że zrobimy je razem.


Prawie bym zapomniała - jednym z większych atutów Kuchni są przepisy w postaci obrazków, które przygotowuje Zofia Różycka, są one świetnie i czytelnie wykonane.


To wydanie jest szczególne, ponieważ można je dostać razem z dodatkiem - silikonowych foremek. Moim zdaniem to całkiem ciekawa sprawa za niewiele więcej. Nie mogę się doczekać następnego numeru, który ukarze się 19 grudnia.



Zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniu organizowanym na blogu :)

4 komentarze:

  1. Nie interesuję się gotowaniem, ale dla kucharzy może być ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam kuchenne eksperymenty. Z chęcią sięgnę, dzięki za polecenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi zachecająco :) Beti

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się do gotowania nie zabieram, bo wolę nie ryzykować pożarem mieszkania. ;) Magazyn w sam raz dla mojej mamy i siostry, ja tego nie tknę. :D
    Pozdrawiam. :P

    OdpowiedzUsuń