2013-11-18

#52 Robert Gerwarth - "Kat Hitlera"

źródło

Autor: Robert Gerwarth
Tytuł: Kat Hitlera
Ilość stron: 664
Moja ocena: 5/6
Forma: książka

Biografie nie każdemu się podobają i wcale się nie dziwię. To taki dziwny typ książki, który w zależności od autora i bohatera może być naprawdę wciągający a także ciekawy lub wręcz przeciwnie – nudny oraz mało interesujący.
Ostatnimi czasy zauważyłam, że coraz więcej wydawców wypuszcza na nasz rynek wiele biografii. Kiedyś ten typ historii kojarzył mi się z osobami, które odeszły z tego świata, ale dobrze wiemy, że tak w ogóle nie jest. Ile to już napisano tych „niezbędników” fanów różnych zespołów, gwiazdek (ale nie z nieba) czy jakiejkolwiek osoby. Jedne według mnie wymagają większego rozgłosu, by po nie sięgnąć, bo są warte czasu poświęconego na ich lekturę. Taką publikacją na pewno jest Kat Hitlera opowiadający historię Reinharda Heydricha.


Nie będę ukrywać tego, że nie przepadam za historią. Od zawsze mam problem z zapamiętaniem różnych szczegółów, dat a nawet nazwisk i imion. Uczenie się takie na pamięć nie jest dla mnie a odnoszenie się do różnych wydarzeń historycznych to istna katorga. Wiem, że przedmiot ten w szkole jest niezwykle ważny, bo wątpię czy kiedykolwiek zainteresowałabym się tematami omawianymi na lekcji. Sądzę, że warto mieć w głowie, nawet najmniejszą, wiedzę na temat tego co było, bo nigdy nie wiadomo, kiedy może nam się to przydać. Kata Hitlera poprosiłam do recenzji ze względu na to, żeby pokazać sobie (i może też wam), że historia jest ciekawa! Może nie każdy dział czy lekcja, ale poszczególni ludzie, którzy kiedyś żyli zawsze stanowią ciekawe źródło cennych informacji i wiedzy.

Nad fabułą rozpisywać się nie będę, bo o czym mam napisać? Biografia to biografia, nie znajdziecie tutaj niespodziewanych zwrotów akcji, ale jednak inną budowę niż dotychczas. Mam na swoim koncie tylko kilka książek opisujące czyjeś życie, na ogół były to trochę nic niewarte historie sławnych osób i zaczynały się od tego, że autor opisywał dzieciństwo, rodzinę i środowisko, w którym wychowywali się bohaterzy. W tym przypadku jest inaczej Robert Gerwarth zaczyna od tego w jaki sposób skończył swój żywot bohater jego publikacji.

Reinhard Heydrich nie jest pozytywną postacią w dziejach świata. Zawsze mnie ciekawi jacy prywatnie byli ludzie, którzy okazywali taką niechęć wobec innych (w tym przypadku Żydów). Jak dorastając w szczęśliwej, dobrej rodzinie można wyrosnąć na takiego tyrana? To pytanie będzie mnie na pewno jeszcze długo męczyć.

Nie jest to lekka publikacja, którą można przeczytać w jeden wieczór. Jest obszerna i wyczerpująca. Napisana na podstawie wielu zdobytych tekstów, źródeł z wielką starannością i dociekliwością autora. Dla mnie lektura Kata Hitlera była jedną z lepszych lekcji historii, w jakiej brałam udział. Teraz zaczęłam żałować, że moja edukacja czysto historyczna skończyła się w zeszłym roku szkolnym, ale jedno jest pewne – do postaci, które przyczyniły się do masowej zagłady ludzi na pewno będę wracać. To bardzo interesujący temat.

Pomimo swojej obszerności książka jest w miarę lekka. Podręcznik do biologii, który posiadam ma około 470 stron a jest znacznie cięższy. To pewnie zasługa papieru, ale przecież liczy się wnętrze. :)


Na pewno treść książki tej nie spodoba się wielu osobom. Nie każdy gustuje w akurat takiej tematyce, ale jeśli chcecie spróbować to polecam każdemu. Jednak przede wszystkim książkę tą kierowałabym do osób zafascynowanych historią, ja dostałam to, czego oczekiwałam, ale jestem ciekawa czy historycy z zamiłowania lub też wykształcenia będą pozytywnie oceniać Kata Hitlera autorstwa Roberta Gerwartha. 

Za książkę dziękuję:

Opinia dostępna także na:
lubimy czytać | booklikes | empik | matras | merlin | gandalf

5 komentarzy:

  1. Witaj Kapturku. :P
    Ja akurat mam historię rozszerzoną, więc ja mam dwa razy więcej zakuwania z niej, ale i tak nauczycielka ceni moją wiedzę na bardzo dobrą. :)
    Owszem, nie każdy lubi się zaczytywać w biografię, ale spójrzmy prawdzie w oczy - takie rozwiązanie jest najlepsze. Na lekcjach dostajemy oklepane formułki, które nauczyciele podają od kilku lat i zapewne śpiewają je pod prysznicem czy gdzieś tam (nie wnikam), a dzięki biografiom może wniknąć głębiej w czyjś świat, analizować przeróżne sytuacje i dowiedzieć się, czy dana osoba miała powód ku temu, by to zrobić, czy też nie.
    Może kiedyś się z tym zmierzę, ale prędzej będę musiała przeczytać biografię Lecha Wałęsy, którą wygrałam w konkursie dziennikarskim...
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zainteresowałaś mnie tą książką. Ja historię uwielbiam, ale pod warunkiem, że nie trzeba się uczyć dat (w gimnazjum miałam taki przywilej, w LO niestety już każą nam się ich uczyć..). ;) Jeśli będzie okazja to po nią sięgnę, bo narazie mam do przeczytania inne książki. ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dłuższego czasu czytam twoje recenzje i muszę powiedzieć, że mi się podobają. Podobnie jak Ty za historią nie przepadam, ale zaciekawiłaś mnie tą książką. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też nie byłam nigdy fanką historii, ale czasy II wojny światowej, szczególnie od strony oprawców zawsze bardzo mnie interesowały. Zapisuję sobie zatem tytuł i po książkę bardzo chętnie kiedyś sięgnę. Póki co mam za sobą biografię Hitlera i autobiografię Alberta Speera.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za biografiami, ani za historią, więc takie połączenie już w ogóle do mnie nie przemawia. Nie kwestionuję ich ciekawości, każdy ma inne zainteresowania :)

    OdpowiedzUsuń