2013-10-05

#42 Jakub Ćwiek - "Chłopcy 2. Bangarang"

źródło

Autor: Jakub Ćwiek
Tytuł: Chłopcy 2. Bangarang
Wydawca: Wydawnictwo SQN
Ilość stron: 304
Forma: książka
Moja ocena: 5/6

Dorastanie czy dojrzewanie – to zjawisko można zaobserwować chyba na każdym żywym organizmie. Roślina, kot czy nawet taka ja ciągle się rozwijamy. Od małej komórki poprzez skomplikowane wiązania chemiczne i działania biologiczne po prawie lub w pełni dojrzały organizm.
Chyba w większości krajów pełnoletniość osiąga się po skończeniu osiemnastu lat. No właśnie… Osiągnięcie odpowiedniego wieku nie czyni człowieka w pełni dorosłym, bo powiedzmy sobie szczerze – nie każdy jest psychicznie na to gotowy. Moim zdaniem doskonałym przykładem na to są wieczni Chłopcy z drugiej Nibylandii, którym przewodzi Dzwoneczek.


Kędziora, Stalówkę, Milczka, Bliźniaków, Kruszynę, kota Propera, Dzwoneczka oraz małego Kubusia miałam już okazję poznać czy lekturze pierwszego tomu ich przygód, który zresztą bardzo mi się spodobał i miałam nadzieję, że będzie mi dane jak najszybsze przeżycie zwariowanych a także czasami brutalnych momentów z ciekawymi bohaterami.

Może zacznę od budowy książki: podobnie jak w poprzedniej części ta też zawiera kilka opowiadań. Nie są one połączone czasowo lecz prawie w każdym pojawia się wątek odnowienia lunaparku. Kolejną cechą łączącą oba utwory jest rysownik, a mianowicie Iwo Strzelecki. Jego rysunki wyglądają jakby malował sobie je od tak – z powodu nudy i dla frajdy. Moim zdaniem jego styl, czy tak zwana „kreska” są obłędne. Odkąd otrzymałam książkę pierwsze co zrobiłam to obejrzałam każdy z rysunków. Jednak jest jedna rzecz, która początkowo mnie zraziła. O okładce mówię! Pierwsze co rzuca się w oczy to olbrzymi, czerwony motocykl, a dopiero potem bohaterowie. Wydaje mi się, że okładka pierwszego tomu była znacznie bardziej stonowana, ale również bardziej zadziorna. O ile można tak powiedzieć.

Chyba znowu zaczęłam snuć swoje mądrości, więc <bach> wracam na ziemię i skupiam się na treści „Chłopców 2”.
Zacznę od początku. Tak chyba będzie najlepiej, więc wracamy po przerwie:

W pierwszym opowiadaniu zatytułowanym „Kto się przezywa…” Chłopcy przygotowują się do Zjazdu, czyli spotkania wszystkich Wiecznych Chłopców. W tam samym czasie Dzwoneczek wyjeżdża do Warszawy w interesach, a mianowicie chce uzyskać kredyt na odnowienie lunaparku. Dzięki tej inwestycji ona i jej synowie mogliby legalnie zarabiać i zwracać na siebie zbytniej uwagi Piotrusia. Bohaterka zatrzymuje się w Paragona – byłego Wiecznego Chłopca. Dorósł pod każdym względem. Pracuje a także ma żonę, która z początku nie przypada Dzwoneczkowi do gustu (zaleciało typem wrednej teściowej) natomiast w drugiej Nibylandii nie dzieje się zbyt ciekawie. Dochodzi do buntu i walki z powodu pewnej sprawy.

Drugie opowiadanie nosi tytuł „Koci łapki” i jak sama nazwa mówi będzie tyczyć się ono kota. Nie byle jakiego, bowiem Pana Propera! Czytelnik dowiaduje się o nim zaskakujących rzeczy, o które nigdy bym go nie posądziła. I właśnie tutaj dochodzi do najobrzydliwszego zdarzenia w całej książce. Kto by pomyślał, że koty są tak mściwe i tajemnicze?

„Słuchaj uchem, a nie brzuchem” oraz „Twój stary” to dwie historie, które bezsprzecznie najbardziej mnie zaciekawiły i wciągnęły. Nie chciałam ich za wszelką cenę kończyć. W obu wracamy tak jakby do przeszłości, czyli doświadczamy retrospekcji. Miłą odmianą były wtrącenia o młodych (wiekiem, oczywiście) Chłopcach i Dzwoneczku, która od początku poświęcała się dla swoich synów. Niby taka głupiutka historia, ale dzięki niej można dostrzec też takie wartości jak bezgraniczna miłość matki do dzieci.

„Boi dupy” oraz epilog to najbardziej przełomowe opowieści na łamach tego zbioru. Nie miałam jakiegoś wymarzonego zakończenia, ale w życiu nie przypuściłabym, że pan Ćwiek w taki sposób potraktuje Chłopców i zakończy ten tom.

Podczas lektury nie opuszczało mnie tylko jedno wrażenie – czyżby Chłopcy dorośli?

W tej książce nie ma ani chwili wytchnienia, ponieważ ciągle coś się dzieje, jednak bez takiego rozmachu jak było to w poprzedniej części. Zatem podczas lektury obu tomów zalecam wam czujność i dużą dawkę skupienia.

Wielu osobom przeszkadza, że Jakub Ćwiek w tej serii używa wulgarnych wyrazów. No cóż, nie mogę zaprzeczyć. Niecenzuralne wyrazy padają prawie na każdym kroku, jednak moim zdaniem dodaje to takiego śmieszno-strasznego charakteru bohaterom. Gdyby ich nie używali byliby tacy… niepełni. Uważam, że seria zasługuje na uwagę. Nie są to książki zbyt skomplikowane z ukrytym mottem, które da wam przepis na szczęście. Warto jest czasami poczytać o historiach, które (na szczęście) w prawdziwym życiu nie mają prawa się zdarzyć.

Jeśli przeczytaliście „Chłopców” to koniecznie musicie zabrać się za „Chłopców 2. Bangarang”. Po prostu nie macie innego wyjścia!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN i portalowi Sztukater.pl

9 komentarzy:

  1. Czytałam perwszą część 'Chłopców'. Książka zrobiła na mnie pozytywne wrażenie :) Bardz bym chciała przeczytać książke, którą zrecenzowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta pozycja szalenie mnie intryguje. Bardzo żałuje ze teraz nie mam czasu na czytanie :<

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jeszcze, ale są w moim planie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Już sama okładka zachęca do lektury. Jeśli chodzi o treść, muszę przyznać, że naprawdę mnie zaintrygowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam już obie części i jestem zachwycona. Tylko nie rozumiem jednego - dlaczego wszyscy czepiają się tej biednej okładki? Mnie akurat ona bardzo przypadła do gustu, nie wspominając już o ilustracjach. Jak powiedziałaś - są obłędne. Tylko zilustrowanie Kościeja kompletnie mnie zdołowało; masakryczne jest. Koniec był kompletnie szokujący, dlatego też z niecierpliwością czekam na kolejną część. :D

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham twórczość Ćwieka i jestem pewna, że przeczytam niedługo tę książkę :D
    "Chłopcy" trochę kojarzą mi się z zajebistym serialem Sons of Anarchy o gangu motocyklowym ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. właśnie rozglądam się za pierwszą częścią :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planach, ale kiedy to nastąpi to nie wiem , tyle książek, a tak mało czasu :)

    OdpowiedzUsuń